KLUB FILMOWY REPLAY! : Ghost Dog: Droga samuraja
Dramat | Gangsterski | 116 min
Ghost Dog jest zawodowym mordercą, a także wyznawcą kodeksu samurajów. Dawno temu, został uratowany przez przypadkowo przechodzącego obok gangstera (jak się później okazuje - jednego z bosów mafii). Od tamtej pory Ghost Dog staje się jego wasalem i wykonuje jego polecenia, stale się doskonaląc. Mieszka w szopie obok gołębnika, na dachu jednego z budynków. Jego pasją są dobre książki. Czekając na kolejne zlecenia swojego pana ćwiczy kendo lub oddaje się medytacjom. Jednak podczas likwidacji jednego z przestępców, świadomie pozostawia przy życiu młodą dziewczynę, czytającą samurajską powieść Rashomon. Po tym wydarzeniu gangsterzy wydają na niego wyrok śmierci.
...
Unikatowy cykl dyskusyjnych spotkań filmowych we współpracy z Michałem Oleszczykiem, filmoznawcą i krytykiem filmowym, autorem podkastu „SpoilerMaster. Podcast do słuchania po seansie”. We wspomnieniowej formule Michał Oleszczyk powraca, wspólnie z widzami, do filmów, które po raz pierwszy obejrzał w katowickim Kinie Światowid.
Był to przełom wieków i zarazem tysiącleci. Późne lata dziewięćdziesiąte i wczesne lata zerowe. Linia 820 łączyła moje rodzinne Tarnowskie Góry i Katowice, a telewizja wciąż jeszcze miała dwa kanały i jeden regionalny. Odnowionej cyfrowo klasyki nie było, Internet dopiero raczkował, a w wypożyczalniach VHS kina autorskiego były minimalne ilości.
I wtedy odkryłem katowickiego Światowida. Od 1997 roku rozpocząłem regularne pielgrzymki, poświęcając każdy weekend na długie jazdy do Katowic i z powrotem, by w sali przy ulicy 3 maja odkrywać kino. Jarmusch, von Trier, Wong Kar-Wai... i tuziny innych. Chłonąłem każdy obraz i dźwięk, a Światowid okazał się kuźnią, w której uformował się mój filmowy gust.
Minęło ćwierć wieku. Pora wrócić w te mury, usiąść pod tym samym stropem -- i obejrzeć kilka filmów, które właśnie w Światowidzie zobaczyłem po raz pierwszy. Jak ogląda się je dziś? Jak zmieniłem się ja? Jak zmieniliśmy się jako widzowie? Jak zmienił się świat?
Zapraszam Was na filmowy flashback. Przeżyjmy to jeszcze raz!
Michał Oleszczyk, Wydział „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego & Podkast SpoilerMaster
czytaj więcej
...
Unikatowy cykl dyskusyjnych spotkań filmowych we współpracy z Michałem Oleszczykiem, filmoznawcą i krytykiem filmowym, autorem podkastu „SpoilerMaster. Podcast do słuchania po seansie”. We wspomnieniowej formule Michał Oleszczyk powraca, wspólnie z widzami, do filmów, które po raz pierwszy obejrzał w katowickim Kinie Światowid.
Był to przełom wieków i zarazem tysiącleci. Późne lata dziewięćdziesiąte i wczesne lata zerowe. Linia 820 łączyła moje rodzinne Tarnowskie Góry i Katowice, a telewizja wciąż jeszcze miała dwa kanały i jeden regionalny. Odnowionej cyfrowo klasyki nie było, Internet dopiero raczkował, a w wypożyczalniach VHS kina autorskiego były minimalne ilości.
I wtedy odkryłem katowickiego Światowida. Od 1997 roku rozpocząłem regularne pielgrzymki, poświęcając każdy weekend na długie jazdy do Katowic i z powrotem, by w sali przy ulicy 3 maja odkrywać kino. Jarmusch, von Trier, Wong Kar-Wai... i tuziny innych. Chłonąłem każdy obraz i dźwięk, a Światowid okazał się kuźnią, w której uformował się mój filmowy gust.
Minęło ćwierć wieku. Pora wrócić w te mury, usiąść pod tym samym stropem -- i obejrzeć kilka filmów, które właśnie w Światowidzie zobaczyłem po raz pierwszy. Jak ogląda się je dziś? Jak zmieniłem się ja? Jak zmieniliśmy się jako widzowie? Jak zmienił się świat?
Zapraszam Was na filmowy flashback. Przeżyjmy to jeszcze raz!
Michał Oleszczyk, Wydział „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego & Podkast SpoilerMaster
Ghost Dog jest zawodowym mordercą, a także wyznawcą kodeksu samurajów. Dawno temu, został uratowany przez przypadkowo przechodzącego obok gangstera (jak się później okazuje - jednego z bosów mafii). Od tamtej pory Ghost Dog staje się jego wasalem i wykonuje jego polecenia, stale się doskonaląc. Mieszka w szopie obok gołębnika, na dachu jednego z budynków. Jego pasją są dobre książki. Czekając na kolejne zlecenia swojego pana ćwiczy kendo lub oddaje się medytacjom. Jednak podczas likwidacji jednego z przestępców, świadomie pozostawia przy życiu młodą dziewczynę, czytającą samurajską powieść Rashomon. Po tym wydarzeniu gangsterzy wydają na niego wyrok śmierci.
...
Unikatowy cykl dyskusyjnych spotkań filmowych we współpracy z Michałem Oleszczykiem, filmoznawcą i krytykiem filmowym, autorem podkastu „SpoilerMaster. Podcast do słuchania po seansie”. We wspomnieniowej formule Michał Oleszczyk powraca, wspólnie z widzami, do filmów, które po raz pierwszy obejrzał w katowickim Kinie Światowid.
Był to przełom wieków i zarazem tysiącleci. Późne lata dziewięćdziesiąte i wczesne lata zerowe. Linia 820 łączyła moje rodzinne Tarnowskie Góry i Katowice, a telewizja wciąż jeszcze miała dwa kanały i jeden regionalny. Odnowionej cyfrowo klasyki nie było, Internet dopiero raczkował, a w wypożyczalniach VHS kina autorskiego były minimalne ilości.
I wtedy odkryłem katowickiego Światowida. Od 1997 roku rozpocząłem regularne pielgrzymki, poświęcając każdy weekend na długie jazdy do Katowic i z powrotem, by w sali przy ulicy 3 maja odkrywać kino. Jarmusch, von Trier, Wong Kar-Wai... i tuziny innych. Chłonąłem każdy obraz i dźwięk, a Światowid okazał się kuźnią, w której uformował się mój filmowy gust.
Minęło ćwierć wieku. Pora wrócić w te mury, usiąść pod tym samym stropem -- i obejrzeć kilka filmów, które właśnie w Światowidzie zobaczyłem po raz pierwszy. Jak ogląda się je dziś? Jak zmieniłem się ja? Jak zmieniliśmy się jako widzowie? Jak zmienił się świat?
Zapraszam Was na filmowy flashback. Przeżyjmy to jeszcze raz!
Michał Oleszczyk, Wydział „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego & Podkast SpoilerMaster
czytaj więcej
...
Unikatowy cykl dyskusyjnych spotkań filmowych we współpracy z Michałem Oleszczykiem, filmoznawcą i krytykiem filmowym, autorem podkastu „SpoilerMaster. Podcast do słuchania po seansie”. We wspomnieniowej formule Michał Oleszczyk powraca, wspólnie z widzami, do filmów, które po raz pierwszy obejrzał w katowickim Kinie Światowid.
Był to przełom wieków i zarazem tysiącleci. Późne lata dziewięćdziesiąte i wczesne lata zerowe. Linia 820 łączyła moje rodzinne Tarnowskie Góry i Katowice, a telewizja wciąż jeszcze miała dwa kanały i jeden regionalny. Odnowionej cyfrowo klasyki nie było, Internet dopiero raczkował, a w wypożyczalniach VHS kina autorskiego były minimalne ilości.
I wtedy odkryłem katowickiego Światowida. Od 1997 roku rozpocząłem regularne pielgrzymki, poświęcając każdy weekend na długie jazdy do Katowic i z powrotem, by w sali przy ulicy 3 maja odkrywać kino. Jarmusch, von Trier, Wong Kar-Wai... i tuziny innych. Chłonąłem każdy obraz i dźwięk, a Światowid okazał się kuźnią, w której uformował się mój filmowy gust.
Minęło ćwierć wieku. Pora wrócić w te mury, usiąść pod tym samym stropem -- i obejrzeć kilka filmów, które właśnie w Światowidzie zobaczyłem po raz pierwszy. Jak ogląda się je dziś? Jak zmieniłem się ja? Jak zmieniliśmy się jako widzowie? Jak zmienił się świat?
Zapraszam Was na filmowy flashback. Przeżyjmy to jeszcze raz!
Michał Oleszczyk, Wydział „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego & Podkast SpoilerMaster
Dojazd
Kino Studyjne Światowid
ul. 3 Maja 7, Katowice
